Szanujemy Twoją prywatność

Używamy plików cookies niezbędnych do działania strony. Za Twoją zgodą korzystamy też z cookies analitycznych (Google Analytics), żeby wiedzieć, co ulepszać, i marketingowych (piksel Meta, Google Ads), żeby mierzyć skuteczność reklam. Możesz zaakceptować wszystkie, odrzucić wszystkie albo wybrać samodzielnie. Polityka prywatności.

·

Jak sprawdzić, co piszą o mnie i mojej firmie w internecie

Daniel Jeziorski
Jak sprawdzić, co piszą o mnie i mojej firmie w internecie

Żeby sprawdzić, co piszą o Tobie i Twojej firmie w internecie, zrób pięć rzeczy. Wpisz w Google swoje nazwisko i nazwę firmy w cudzysłowie, ustaw darmowe Alerty Google na te frazy, zajrzyj do raportu Linki w Google Search Console, przejrzyj miejsca z opiniami i zadaj ChatGPT, Perplexity i Google kilka pytań, które zadałby Twój klient.

Pierwszy przegląd zajmie jedno popołudnie, a potem wystarczy krótka kontrola raz w miesiącu.

Dla eksperta to ważniejsze niż dla dużej firmy. Klient, który szuka doradcy, trenera czy terapeuty, nieraz wpisuje w wyszukiwarkę jego imię i nazwisko, zanim napisze pierwszą wiadomość. To, co tam zobaczy, jest Twoją wizytówką, czy tego chcesz, czy nie.

Zanim zaczniesz: lista fraz do sprawdzenia

Najpierw wypisz, pod jakimi nazwami ktoś może o Tobie pisać. Dla eksperta i małej firmy to zwykle:

  • imię i nazwisko, także w wersji bez polskich znaków,
  • imię i nazwisko z zawodem albo miastem, jeśli nazwisko jest popularne,
  • nazwa firmy i jej skrócona forma,
  • adres strony, np. twojanazwa.pl,
  • nazwa Twojego kursu, metody albo podcastu, jeśli je masz.

Przykład wymyślony na potrzeby tekstu: fizjoterapeutka Anna Kowalska z gabinetem „Ruch bez bólu” sprawdza „Anna Kowalska fizjoterapeuta”, „Anna Kowalska Kalisz”, „Ruch bez bólu” i „ruchbezbolu.pl”. Samo „Anna Kowalska” da tysiące stron o innych osobach.

Krok 1: wyszukiwanie w Google z operatorami

Zwykłe zapytanie, np. ruch bez bólu, pokaże strony o bólu pleców, a nie o Twoim gabinecie. Google ma kilka operatorów, które zawężają wyniki. Opisuje je w swojej pomocy:

  • Cudzysłów szuka dokładnie tej frazy: „Ruch bez bólu”.
  • Minus wyklucza słowo albo stronę: „Anna Kowalska” -facebook.
  • site: pokazuje wyniki tylko z jednej strony: „Anna Kowalska” site:facebook.com.
  • Minus z site: ukrywa Twoją własną stronę, żeby zobaczyć, co piszą inni: „Ruch bez bólu” -site:ruchbezbolu.pl.
  • after: zawęża wyniki do stron z datą po wskazanym dniu: „Ruch bez bólu” after:2026-07-01.

Między operatorem a tym, co po nim wpisujesz, nie stawiasz spacji. site:facebook.com zadziała, site: facebook.com już nie.

Ściąga z pięcioma zapytaniami do Google: cudzysłów, minus, site:, minus z site: i after:, przy każdym przykład i opis wyników, na dole uwaga o braku spacji po dwukropku
Pięć zapytań, które wystarczy wkleić do Google, żeby zobaczyć, co piszą o Tobie i Twojej firmie.

Przejrzyj co najmniej pierwsze dwie strony wyników dla każdej frazy. Zapisz w notatce adresy, które Cię zaskoczyły: stary katalog firm z nieaktualnym telefonem, wpis na forum, artykuł z wydarzenia, na którym występowałeś. To Twoja lista startowa.

Krok 2: Alerty Google, żeby nie robić tego ręcznie

Ręczne sprawdzanie raz na jakiś czas wystarczy na start, ale jeśli chcesz stale monitorować, co piszą o Twojej firmie w internecie, nowe wzmianki łatwo przegapić bez powiadomień. Alerty Google wysyłają Ci e-mail, gdy w wynikach pojawi się coś nowego dla wybranej frazy.

Jak ustawić alert:

  1. Wejdź na google.com/alerts i wpisz frazę, np. „Ruch bez bólu” w cudzysłowie.
  2. Kliknij „Pokaż opcje”.
  3. Ustaw częstotliwość, rodzaje stron (źródła), język, region, liczbę wyników i to, na które konto mają przychodzić alerty.
  4. Kliknij „Utwórz alert”.

Załóż osobny alert dla każdej frazy z listy. Dla popularnego nazwiska dodaj do frazy zawód albo miasto, inaczej skrzynka zapełni się wiadomościami o kimś innym. Raz w tygodniu to rozsądna częstotliwość dla eksperta solo: dostajesz jeden mail zbiorczy, a nie powiadomienia w ciągu dnia.

Traktuj alert jako sygnał, że coś się pojawiło, a nie jako pełną listę wzmianek. Ręczny przegląd z kroku 1 nadal ma sens raz w miesiącu.

Krok 3: Search Console pokaże, kto linkuje do Twojej strony

Jeśli masz stronę i podpiętą Google Search Console, masz darmowe źródło, o którym poradniki o wzmiankach zwykle milczą. Raport Linki pokazuje strony z innych witryn, które linkują do Twojej. Znajdziesz tam trzy zestawienia:

  • najczęściej linkujące witryny, czyli kto do Ciebie odsyła,
  • najczęściej linkowane strony, czyli do których Twoich podstron linkują inni,
  • najczęstszy tekst linków, czyli jakimi słowami inni opisują link do Ciebie.

Google zaznacza, że to próbka, a nie pełna lista wszystkich linków. Mimo to raz na kwartał warto przejrzeć listę witryn: czasem znajdziesz artykuł, który poleca Cię od miesięcy, a Ty o nim nie wiesz. Taki artykuł możesz udostępnić albo podziękować autorowi.

Przy okazji zajrzyj do raportu Skuteczność i pogrupuj wyniki według zapytań. Zobaczysz, po jakich frazach Google pokazuje Twoją stronę, w tym czy ktoś szuka Cię po nazwisku. Jeśli wolisz, żeby ktoś regularnie czytał te dane za Ciebie, zobacz, jak wygląda pozycjonowanie stron dla ekspertów.

Krok 4: opinie, wizytówka i miejsca, w których rozmawiają klienci

Opinie to wzmianki, które klient czyta najuważniej. Sprawdź:

  • Profil Firmy w Google, czyli wizytówkę z mapą i opiniami. Ustawisz w niej powiadomienia o nowych opiniach. Jak ją uporządkować, opisałem w tekście o wizytówce Google dla specjalisty.
  • Facebook i Instagram: Twój profil, ale też grupy lokalne i branżowe, w których ktoś pyta „kogo polecacie”. Wyszukiwarka w tych serwisach pomoże znaleźć część postów z Twoim nazwiskiem.
  • LinkedIn, jeśli pracujesz z firmami: wpisy, w których ktoś Cię oznaczył albo wspomniał.
  • Serwisy branżowe z opiniami i katalogi, w których jest Twój profil, także te założone dawno i zapomniane, oraz lokalne portale informacyjne.

W katalogach najczęściej kryje się problem, który łatwo naprawić: stary adres, nieaktualny telefon, nazwa firmy sprzed zmiany. Popraw dane tam, gdzie masz dostęp, a tam, gdzie go nie masz, napisz do administratora.

Krok 5: co mówią o Tobie odpowiedzi AI

Część klientów nie wpisuje już nazwiska w wyszukiwarkę, tylko pyta asystenta AI: „Kto w Kaliszu zajmuje się fizjoterapią sportową?” albo „Co wiesz o gabinecie Ruch bez bólu?”. Google pokazuje podobne odpowiedzi w wynikach wyszukiwania (AI Overviews) i w trybie AI.

Zanim porozmawiam z klientem o SEO, sprawdzam ręcznie 5-10 fraz z jego branży i patrzę, czy jego marka pojawia się w odpowiedziach AI w Google. Ty możesz zrobić to samo, i to szerzej:

  1. Zapisz 5-10 pytań klienta: o Ciebie z nazwiska, o Twoją firmę i o usługę w Twoim mieście albo branży, bez Twojego nazwiska.
  2. Zadaj je w ChatGPT, w Perplexity i w wyszukiwarce Google.
  3. Przy każdej odpowiedzi zanotuj trzy rzeczy: czy w ogóle się pojawiasz, czy informacje o Tobie są prawdziwe i aktualne, z jakich stron korzysta odpowiedź. Jeśli pokazuje źródła, kliknij je.
  4. Powtórz te same pytania za kwartał i porównaj.
Szablon tabeli do wypełnienia z datą sprawdzenia, pytaniami klienta w wierszach i kolumnami ChatGPT, Perplexity i Google, w każdej komórce pola: pojawiam się, dane prawdziwe, źródło
Te same pytania zadane raz na kwartał pokażą, czy AI wymienia Cię częściej i czy podaje prawdziwe dane.

Co z tym zrobić? Według Google jego funkcje AI nie wymagają specjalnych sztuczek: wystarczy, że strona jest zaindeksowana i może pojawić się w wynikach z opisem. Ruch z tych odpowiedzi widzisz w zwykłym raporcie Search Console.

Popraw więc źródła. Jeśli AI podaje stary adres albo usługę, której już nie prowadzisz, najczęściej wziął ją z jakiejś strony. Popraw ją u siebie, w wizytówce i w katalogach z kroku 4. Jeśli w ogóle Cię nie ma, zacznij od tego, czy Twoja strona jasno mówi, kim jesteś i w czym pomagasz. Co powinno się na niej znaleźć, opisałem we wpisie o stronie marki osobistej.

Narzędzia płatne: kiedy mają sens

Narzędzia do monitoringu marki zbierają wzmianki z wielu źródeł naraz i oceniają, czy są pozytywne, czy negatywne. Przykład to polskie narzędzie Brand24.

Według cennika z października 2026 roku pierwsze 14 dni jest bezpłatne, bez podawania karty. Narzędzie monitoruje m.in. Facebooka, Instagram, X, LinkedIn, Reddit, YouTube, TikTok, newsy, blogi, opinie, newslettery i podcasty, a za dopłatą także widoczność marki na platformach AI. Ceny i zakres planów sprawdź u dostawcy, bo zmieniają się częściej niż ten tekst.

Moja rekomendacja dla eksperta solo: zacznij od darmowych kroków 1-5. Narzędzie płatne rozważ, gdy o Tobie dużo się mówi (występujesz w mediach, prowadzisz popularny podcast, sprzedajesz kurs szerokiej grupie), albo gdy masz za sobą kryzys i chcesz szybko widzieć każdą nową wzmiankę. Okres próbny wystarczy, żeby sprawdzić, czy znajdzie coś, czego nie pokazały Alerty Google.

Co zrobić z negatywną wzmianką

Najpierw nic. Nie odpisuj w emocjach i nie zgłaszaj niczego tego samego dnia. Przeczytaj wzmiankę jeszcze raz następnego dnia i ustal, z czym masz do czynienia.

Ścieżka decyzji dla złej wzmianki: jeśli jest prawdziwa, spokojna odpowiedź bez ujawniania danych klienta; jeśli nie, cztery drogi dla opinii w Google, artykułu lub forum, danych osobowych w wynikach i treści naruszającej dobre imię
Zanim zareagujesz na złą wzmiankę, ustal, czy jest prawdziwa i gdzie się pojawiła.

Wzmianka jest prawdziwa, choć nieprzyjemna. Na przykład klient opisał, że czekał tydzień na odpowiedź. Odpowiedz spokojnie, przyznaj, co poszło nie tak, i napisz, co zmieniłeś. Jeśli obowiązuje Cię tajemnica zawodowa, nie potwierdzaj publicznie, że ktoś był Twoim klientem albo pacjentem. Taka odpowiedź pracuje dla Ciebie u każdego, kto przeczyta ją później.

Negatywna opinia w Google. Ma swoje zasady, także dla specjalistów objętych tajemnicą zawodową. Schemat odpowiedzi i to, kiedy można zgłosić opinię do usunięcia, opisałem we wpisie o tym, jak zdobyć opinie w Google.

Nieprawdziwy artykuł albo wpis na forum. Zacznij od kontaktu z autorem albo administratorem serwisu: rzeczowo, z poprawną informacją. Jeśli to nie działa, zgłoś treść w samym serwisie. Google ma też formularz do zgłaszania treści, które naruszają prawo albo Twoje prawa. Pamiętaj, że Google może usunąć najwyżej wynik ze swojej wyszukiwarki. Sam wpis zostaje na stronie, dopóki nie usunie go jej właściciel.

Twój prywatny adres, telefon albo e-mail w wynikach. Google udostępnia narzędzie „Wyniki wyszukiwania informacji o Tobie”. Wyszukuje w wynikach Twoje dane kontaktowe i pozwala poprosić o usunięcie takich wyników, a także wysyła powiadomienia o nowych. Google wdraża je stopniowo, dla osób pełnoletnich i w wybranych krajach, więc sprawdź, czy masz je na swoim koncie.

Treść, która narusza Twoje dobre imię. Kłamstwa o Twojej pracy, pomówienia, podszywanie się pod Ciebie. Tu nie zgaduj z poradnika, także z tego. Zapisz zrzuty ekranu z datą i adresem i porozmawiaj z prawnikiem.

Jak często to sprawdzać

Prosty rytm, który da się utrzymać przy pełnym kalendarzu:

  • co tydzień: mail z Alertów Google, 5 minut,
  • co miesiąc: zapytania z kroku 1 z operatorem after: od ostatniego sprawdzenia, nowe opinie,
  • co kwartał: raport Linki w Search Console i pytania do AI z kroku 5, porównane z poprzednim razem.

Jeśli przy pierwszym przeglądzie okaże się, że najwięcej nieaktualnych informacji jest na Twojej własnej stronie, zacznij właśnie od niej. To jedyne miejsce w sieci, nad którym masz pełną kontrolę, i jedno ze źródeł, z których korzystają wyszukiwarka i AI. Gdy chcesz wiedzieć, co na niej poprawić najpierw, zobacz, jak wygląda audyt strony.

Kiedy potrzebujesz kogoś innego: jeśli masz kryzys wizerunkowy na dużą skalę albo spór prawny o treść, idź do specjalisty od PR kryzysowego albo do prawnika. Ja pomagam uporządkować to, co o Tobie mówią Twoja strona i wizytówka Google. Więcej o tym, czym się zajmuję, znajdziesz na stronie o mnie.

Najczęstsze pytania

Czy da się za darmo sprawdzić, co piszą o mojej firmie w internecie?

Tak. Wyszukiwarka Google z operatorami, Alerty Google, Search Console i ręczne pytania do asystentów AI są bezpłatne. Na start eksperta i małej firmy to zwykle wystarcza.

Jak sprawdzić, kto pisze o mnie na Facebooku?

Wpisz swoje nazwisko albo nazwę firmy w wyszukiwarkę Facebooka i przejrzyj posty oraz grupy. W Google możesz dodatkowo użyć zapytania „Imię Nazwisko” site:facebook.com. Zamknięte grupy nie pokażą się w żadnej z tych metod.

Czy mogę usunąć z Google stronę, na której ktoś o mnie pisze?

Sam wynik możesz zgłosić do Google, jeśli zawiera Twoje dane kontaktowe (narzędzie „Wyniki wyszukiwania informacji o Tobie”) albo narusza prawo (formularz zgłoszeń prawnych). O samej treści na stronie decyduje jej właściciel, dlatego zacznij od kontaktu z nim.

Jak sprawdzić, skąd ChatGPT ma informacje o mojej firmie?

Jeśli odpowiedź pokazuje źródła, kliknij je. Tam zwykle jest informacja, którą warto poprawić: stary katalog, nieaktualny profil albo Twoja własna strona. Gdy źródeł nie ma, zadaj to samo pytanie jeszcze raz i poproś o linki.

Chcesz, żeby Twoje nazwisko w Google pokazywało to, co trzeba?

Wpisujesz swoje nazwisko w Google i to, co widzisz, nie pokazuje, jak naprawdę pracujesz? Napisz do mnie, czym się zajmujesz i co Cię niepokoi w wynikach. Powiem, od czego zacząć porządki na Twojej stronie. Odpowiadam zwykle tego samego dnia roboczego.

Daniel Jeziorski
AutorDaniel Jeziorski

Inżynier informatyki. Razem z zespołem Webly Mate tworzę strony, sklepy i platformy kursowe na WordPressie dla ekspertów i marek osobistych. Od 2022 roku piszę newsletter Ten od WordPressa.

Więcej o mnie

Twoje konsultacje i e-booki sprzedają się, nawet kiedy śpisz

Klient sam wybiera, płaci i dostaje to, co kupił. Ty zajmujesz się klientami, nie przelewami.

Sklep internetowy

Nie wiesz, co poprawić na stronie?

Audyt strony pokaże, co poprawić i w jakiej kolejności. Zdecydujesz, czy wdrażamy to razem.

Audyt strony

Chcesz, żeby ktoś pilnował Twojej strony?

Biorę na siebie aktualizacje, kopie zapasowe i bezpieczeństwo Twojej strony na WordPressie.

Opieka i rozwój

Potrzebujesz strony, która pracuje na Twoją markę?

Zobacz, jak wygląda współpraca od pierwszej wiadomości do startu strony.

Jak współpracuję

Potrzebujesz strony, która pracuje na Twoją markę?

Zobacz, jak wygląda współpraca od pierwszej wiadomości do startu strony.

Jak współpracuję
Newsletter

Ten od WordPressa

Praktycznie o WordPressie, stronach i widoczności w Google, prosto na Twoją skrzynkę. Piszę go od 2022 roku.

Newsletter Ten od WordPressa

Administratorem danych jest Webly Mate Sp. z o.o. Adres e-mail przekazuję do MailerLite, który wysyła newsletter w moim imieniu. Szczegóły w polityce prywatności.